Przez ostatni miesiąc, przed wakacjami zastanawiałam się, jak każdy urodzony w '99 roku "co
wybrać" ? A dokładniej jaką szkołę. Stanełam przed wyborem liceum ,a zawodówką. Tak
zawodówką i nie wstydzę się tego napisać.Jeśli chodzi o liceum ,namawiano mnie nieubłagalnie
przez mamę i wychowawczynię Szkoły Gimnazjalnej. Zadałam sobie pytanie .. "Co będę miała po
liceum?" Odpowiedz była prosta - papierek, większe wykształcenie ,którym mogę sobie wiecie co
zrobić. Następne pytanie to "Co będę miała po zawodówce?" - zawód i zapewnioną prawcę na stałę
wynikającą z pewnych sytuacji. Co z wykształceniem ? studiami? A jak myślicie? Nie jest
problemem ,żeby w międzyczasie się dokształcać. Więc jak z tego miejsca ,piszę . Nie żałuję ,że
wybrałam szkołę zawodową i poszłam na kierunek ,który kocham i który będę wykonywać z
zaangażowaniem i ekładaną w niego miłością. I ludzie ,którzy mówią ,czy mi nie szkoda iść tam
,niech się wypchają ,bo oni za mnie życia nie przeżyją. Postawiłam na swoim i nie żałuję. Dzięki
temu poznałam garstkę wspaniałych ludzi ,którzy widać chcą dla mnie jak najlepiej i za to im
dziękuję. Myślę ,że jeśli to czytasz i jesteś w tej samej sytuacji , stoisz przez tym samym wyborem..
pamiętaj. Idz tą drogą ,która Ci się podoba i ma przyszłość ,a nie tą drogą ,którą kierują Cię ludzie.
Człowiek to stworzenie lubiące zostawiać drugiego człowieka z niczym chcąc lub nie chcąc. Póżniej
jeśli będziesz mieć pretęsję to tylko i wyłącznie do siebie. Prostym jest ,że trzeba się zawsze kogoś
doradzić ,kogoś kto przeżył więcej niż Ty sam i chce dla Ciebie naprawdę ,dobrze ,a taką osobą są
rodzice.Odpowiedz na pytanie "od kiedy tym się interesuje" brzmi..- odkąd zaczęłam logicznie
myśleć to znaczy ,wtedy kiedy miałam 6-7 lat. Już tyle lat nie zmieniłam zdania ,mimo tego ,że
mówiło mi dużo ludzi "zmienisz swoje upodobania". A jednak nie. Pewnie większość z Was zdąrzyło
się domyślić o jaki zawód chodzi. Tak to fryzjerstwo. Towarzyszy mi się w życiu odkąd się
urodziałam. Dla jednych może się to wydać głupie i przejciowe ,ale nie dla mnie.
Miałam tydzień "sprawdzenia" Okazało się ,że jednak fajnie jest mówić do kogoś -szfowo. I to
jeszcze do tak fajnego człowieka ,który widać lubi dobrze pokierować w życiu człowiekiem.
Kiedy nie możesz się nadal zdecydować. Dobrze wziąć kartke i wypisać sobie dobre strony jednej i
drugiej szkoły, dlatego ,że można wtedy zauważyć jakie cechy gdzie przeważają i podiąć dobrą
decyzję.
Jak to podsumować? Życie masz jedno i je wykorzystaj. Idz tam ,gdzie czujesz się dobrze. Rób to co
kochasz.
Dzięki za uwagę.